zakończenie sezonu motocyklowego 2016

 

Pocztówka4

sobota, 17 września 2016,  godz. 21.oo

sale Ratusza, Plac Biegańskiego

 
polecamy do obejrzenia:
www.youtube.com/watch?v=-RDaR52nAto&feature=youtu.be
 
 
 ********************************************
Wyborcza.pl – Częstochowa, 30.08.2016

Od CzTCiM do Włókniarza. 70 lat czarnego sportu w Częstochowie

Tadeusz Iwanicki
Drużyna CZTCiM<br /><br />
Drużyna CZTCiM (Z archiwum Marka Formickiego)
Ogromne ilości zdjęć, książek, filmów wideo i DVD – w sumie tysiące różnego rodzaju materiałów. Z Markiem Formickim, kibicem Włókniarza, żużlowym pasjonatem, który zgromadził przepastne archiwum rozmawiamy o początkach żużla w Częstochowie.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Tadeusz Iwanicki: Mamy połowę 1946 r., tereny na których obecnie znajduje się Cepelia i hotel Mercure. To tam miała początek historia, nie Włókniarza, ale żużla w Częstochowie… Marek Formicki: – Dokładnie tak. Właśnie wtedy zorganizowano Dzień Sportu, w ramach którego miały się odbyć m.in. zawody kolarskie i motocyklowe. Powiedzmy, prowizoryczny stadionz bieżnią, prawdopodobnie wysypaną żużlem, znajdował się w okolicach III Alei. Imprezę przyszła obejrzeć cała masa kibiców, ponoć około trzech tysięcy, tymczasem okazało się, że kolarze zabłądzili na trasie etapu i nie dotarli na miejsce. Aby dać satysfakcję zebranemu tłumowi zorganizowano wyścigi na motocyklach o pojemności 200 ccm na dystansie 10 okrążeń. To nie były pokazowe jazdy. Odbyły się dwa półfinały, w których zwyciężali Waldemar Miechowski i Stefan Seifert, a na koniec finał wygrany po efektownej jeździe przez Miechowskiego. Zwycięzca 10 okrążeń 500-metrowego toru pokonał w czasie 5 min i 4 s, co na owe czasy było dużym wyczynem. Miechowski, późniejsza gwiazda Włókniarza, miał wtedy zaledwie 17 lat. Urzekł publiczność efektownym stylem jazdy, ale sędziowie zastanawiali się, czy uznać jego wynik, ponieważ podpierał się nogą. W końcu je uznano, a Miechowskiego określono z czasem zwycięzcą pierwszych, historycznych żużlowych zawodów w Częstochowie.

Co było potem? 

Mniej więcej rok później, 6 lipca 1947 r. Częstochowskie Towarzystwo Cyklistów i Motocyklistów na tym samym stadionie zorganizowało pierwsze ogólnopolskie zawody. Na starcie stanęło ponad 40 zawodników z różnych stron Polski: Łodzi, Katowic, Bielska-Białej, Rybnika, a wśród nich 11 reprezentantów CzTCiM. Wtedy rywalizowano w czterech klasach motocykli, a zwycięzcami zostali: Hynek z Pogoni Katowice, Miechowski i Więcek z OSK Łódź. Najlepszy zawodnik pokonał okrążenie z prędkością 49,7 km/h.

W kolejnych latach sport żużlowy w Polsce zaczął rozkwitać. Rzeczywiście klubów było aż tak dużo? 

Już w 1948 r. Polski Związek Motorowy zdecydował o utworzeniu żużlowej ligi. Miało w niej rywalizować 9 zespołów, ale do eliminacji zgłosiło się aż 16, wśród których było także reprezentowane przez Waldemara Miechowskiego, Mariana Kaznowskiego i rezerwowego Leonarda Ciurzyńskiego Częstochowskie Towarzystwo Cyklistów i Motocyklistów. Chętnych do ścigania było wówczas więcej, ale Bogdan Laskowski i Władysław Blachowski nie jeździli, ponieważ nie było motocykli. Eliminacje odbyły się na torach Łodzi, Pucku i Grudziądzu. 25 kwietnia w Łodzi Miechowski zajął drugie miejsce w kategorii 250 ccm i siódme w klasyfikacji ogólnej. 2 maja, w Pucku Ciurzyński był czwarty w kategorii 250 ccm. Pechowo ścigał się Grudziądzu Kaznowski, który na skutek defektu swojej jawy zajął dalsze miejsce.

Zamiast jednej ligi powstały wówczas dwie, CzTCiM został zakwalifikowany do II, a rozgrywki ruszyły jeszcze w 1948 r. Obok naszych żużlowców w tej II lidze jeździły wówczas Polonia Bytom, RKM Rybnik, Polonia Bydgoszcz, Pogoń Katowice, Legia Warszawa, Lechia Poznań oraz Unia Poznań. Częstochowianie okazali się najlepsi w tej stawce i rok później wywalczyli awans do I ligi.

To były czasy czterech muszkieterów… 

Rzeczywiście, tak mówiło się o czwórce: Kaznowski, Miechowski, Laskowski i Władysław Szulczewski, którzy imponowali jazdą w tamtych czasach. Mimo braków w sprzęcie jeździli widowisko i skutecznie.

Do I ligi awansowała 1949 r. drużyna CzTCiM, ale rok później w Częstochowie mieliśmy już Włókniarza. 

W 1950 r. Częstochowskie Towarzystwo Cyklistów i Motocyklistów przystąpiło do Zrzeszenia Sportowego Włókniarz i od tej chwili można mówić o istnieniu klubu żużlowego. Warto więc zapamiętać, że początki sportu żużlowego w Częstochowie to rok 1946, a Włókniarza 1950. To dwie bardzo ważne daty związane z naszą dyscypliną.

Czy na punkcie wyścigów motocyklowych, a potem żużla, w Częstochowie od początku było takie szaleństwo? 

Widok motocykla siłą rzeczy przyciągał w tamtych czasach oko, a co dopiero wyścigi. Walka na torze, emocje – to była absolutna nowość. Gdy w 47′ roku do Częstochowy przyjechało tych 40 ekip to było już wielkie wydarzenie, widowisko. Grupa pasjonatów bardzo szybko się rozrastała, przybywało też zawodników, którzy wyrabiali licencje PZMot i legalnie się ścigali. Tak było nie tylko w Częstochowie, ale praktycznie w całym kraju.

U nas ścigano się najpierw w III Alei, a w latach 50. rozpoczęła się budowa stadionu – w szczerym polu, na Zawodziu. Na jeden rok – 1951 – żużlowcy przenieśli się na Victorię. Takie były początki żużla w Częstochowie.

A jak to wyglądało w kraju? 

Motocyklowe wyścigi odbywały się już przed wojną, rozgrywane były nawet nieoficjalne mistrzostwa Polski. Trudno powiedzieć, że to był żużel, bardziej long track. W latach 30. znanym zawodnikiem był Rudolf Bruzauer z Wrocławia, a wówczas niemieckiego Breslau. Ścigano się w Ostrowie WielkopolskimRudzie Śląskiej i innych miastach. Krótko po wojnie klubów było całe mnóstwo, istniało bodajże 30 sekcji. Tylko w Warszawie były trzy: Legia, Skra i Ogniwo. Silnym ośrodkiem był Poznań, żużel był w Gdańsku, Nowej Hucie. Z czasem zawodnicy zaczęli się przenosić. Tak było również w przypadku Włókniarza.

Kolebką żużla była generalnie Australia, a pomysłodawcą Joe Hoskins, kioskarz i sprzedawca biletów na zwody bokserskie a później listonosz. To on w 1923 r. zorganizował pierwsze zawody na zamkniętym torze, które odbyły się w ramach wystawy kwiatowej. Z Australii za sprawą Hoskinsa żużel trafił do Anglii, a z Anglii do Polski. Pierwsze oficjalne Mistrzostwa Świata miały miejsce w 1936 r., a na londyńskim Wembley zwyciężył Australijczyk Lionel Van Praag.

Od dziesięcioleci częstochowski żużel kojarzony jest Zawodziem. Czy tylko ze względu na stadion? 

Myślę, że miał w tym swój udział Zygmunt Sokolnicki. Mechanik właśnie z Zawodzia, konkretnie z ul. Wesołej, gdzie w jego warsztacie przez lata przygotowywano motocykle do żużla. Można powiedzieć, że to było kultowe miejsce, budynek przy Wesołej stoi do dzisiaj. Lokalizacja stadionu oczywiście również zrobiła swoje.

Pierwsze spektakularne sukcesy Włókniarza przyszły pod koniec lat 50. Częstochowianie w 1959 r. zdobyli pierwszy tytuł Drużynowych Mistrzów Polski, Stefan Kwoczała sięgnął po złoto indywidualnie, a potem nastąpił kryzys. I nie był to przypadek… 

Rok 1959 rzeczywiście był dla Włókniarza wspaniały. Zakończył się również sukcesem Stefana Kwoczały, który rok później został wysłany przez Polski Związek Motorowy na staż na Wyspy Brytyjskie. Kwoczała zasilił zespół Leicester Hunters i był drugim zawodnikiem po Ken’ie McKinley’u ze średnią 8,68. Był bardzo lubiany przez tamtejszych kibiców, zwłaszcza za ofensywny styl jazdy. Tory angielskie były krótkie i dziurawe, jak to się mówi, techniczne. Kwoczała świetnie sobie radził w takich warunkach. Tamtejsi kibice zapamiętali go również z tego, że po zakończonym wyścigu ściągał kask i pokazywał twarz. Ten nawyk go później zgubił. Po powrocie do Polski w 1961 r. wystąpił w eliminacjach mistrzostw Polski na torze Wandy Nowa Huta. Wtedy ściągnął kask w trakcie przerwanego wyścigu, rozpędzony kolega z Bydgoszczy nie wyhamował i uderzył w Stefana. Nasz mistrz doznał wtedy ciężkiego urazu głowy. Przeszedł w Krakowie operację trepanacji czaszki, lekarze ledwo go uratowali. Do żużla wrócił, ale już w roli trenera. Pracował m.in. w Łodzi. Przed wypadkiem zajął jeszcze siódme miejsce w finale MŚ na Wembley. To był niesamowity wynik. Poprawiony dopiero w 1966 r. przez Worynę i Jancarza.

Datami i nazwiskami sypiesz jak z rękawa. Skąd masz tak szczegółową wiedzę o początkach Włókniarza? Nie wszystko da się przecież wyczytać, wyszperać w czytelniach. 

Przeprowadziłem wiele rozmów z zawodnikami, ludźmi przez lata związanymi z Włókniarzem. Sporo dowiedziałem się również od mojego dziadka, który pasjonował się żużlem. Był takim zapaleńcem, że potrafił wsiąść na rower i jechać na zawody do Rawicza. W piątek, żeby zdążyć na mecz na niedzielę… Nie było go stać na bilet kolejowy, więc radził sobie jak mógł. Jego idolem był właśnie Kwoczała. Opowiadał mi o tym, że Stefan miał znakomity refleks i świetnie panował nad motocyklem. Roczny staż w Anglii na pewno mu dużo pomógł. Kwoczała był wychowankiem Włókniarza, tak jak większość zawodników, którzy jeździli w tamtych czasach. Wyjątkiem był Rurarz. Pan Stanisław w 54′ roku przyszedł ze Śląska Świętochłowice, a był zawodnikiem Stali Gorzów. Ta dwójka, Kacperak, Jałowiecki, Chwilczyński, Kuciak tworzyli złotą drużynę z ’59 roku.

Twoja wiedza i Włókniarzu i żużlu to także przepastne domowe archiwum… 

Przed lata zebrałem mnóstwo różnych rzeczy. Mam plastron z lat 60., w którym prawdopodobnie startował Bronisław Idzikowski, ogromne ilości zdjęć, książek, filmów na kasetach wideo. Tych ostatnich uzbierało się ponad dwa tysiące, do tego 1000 płyt DVD z meczami i dwa twarde dyski

Od kiedy podróżujesz za Włókniarzem i żużlem? 

Ponad 40 lat. Bywało, że w jednym sezonie oglądałem na żywo ponad 60 imprez. W 2015 r., kiedy Włókniarza nie było w żadnej z lig, byłem na 46 imprezach…

Podróżujesz, fotografujesz, filmujesz…

Więcej czasu poświęcam filowaniu. Żywy obraz lepiej przekazuje barwne żużlowe widowisko. Myślę, że przez lata udało mi się stworzyć imponujące archiwum Włókniarza. Nie tylko Włókniarza, bo utrwalam też pamięć o zawodnikach z innych klubów. Z wieloma z nich jestem w kontakcie, można nawet powiedzieć o bliskich znajomościach. Wymienię tylko Zenona Plecha, Józefa Jarmułę, Eugeniusza Błaszaka, Pawła Waloszka czy Marka Cieślaka. Ostatnio coraz częściej dzielę się wiedzą o żużlu udostępniając materiały archiwalne do telewizji i prasy. Miałem też cykl audycji o historii Włókniarza w Radiu Fiat, współpracuję z Tomaszem Lorkiem. Cieszę się z tego, że mogę się dzielić swoją pasją.

 

Cały tekst: http://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/1,150461,20597950,od-cztcim-do-wlokniarza-70-lat-czarnego-sportu-w-czestochowie.html#ixzz4IoDTvzJG

 

zaproszenie żużel

Koledzy i Koleżanki, Motocykliści !

Nasze Stowarzyszenie zostało zaproszone przez Muzeum Częstochowskie do współpracy przy realizacji niezwykle ważnej dla częstochowskiego środowiska motocyklowego, a przede wszystkim sportowego – wystawy, poświęconej 70. leciu żużla w Częstochowie i jego pierwszych zawodników, zrzeszonych wówczas w Częstochowskim Towarzystwie Cyklistów i Motocyklistów, którego tradycję pielęgnujemy w naszym Stowarzyszeniu.

Dzięki naszemu wsparciu finansowemu, na wystawie pojawiły się pamiątki przeszłości oraz materiały reklamowe, baner uliczny i 2 tys. folderów informacyjnych.

 

Stowarzyszenie „Motocyklowy Zjazd Gwiaździsty do Częstochowy” pragnie serdecznie podziękować wszystkim, za wsparcie i wszelkie dobro, jakiego doświadczyliśmy
przy organizacji 10 kwietnia 2016 r, w niedzielę – przejazdu parady przez centrum miasta i uroczystej plenerowej Mszy Świętej na szczycie Jasnej Góry dla uczestników naszego Zjazdu – motocyklistów z całej Polski, którzy pomimo niepogody i chłodu, przybyli do Częstochowy i na Jasnogórskie Błonia.

Wyrażamy wdzięczność za przychylność dla ruchu motocyklowego, który reprezentujemy.

Polecamy również na pamiątkę naszego spotkania i zainaugurowania kolejnego polskiego sezonu motocyklowego, symboliczny znaczek zjazdowy – w świecie motocyklowym  tzw. „blachę”, upamiętniającą Motocyklowy Zjazd Gwiaździsty do Częstochowy w 2016 roku.

20160414_131813_001
Zarząd Stowarzyszenia

— „blachę” zjazdową możecie kupić dzwoniąc pod nr tel. 600 046 111

 

Spotykamy się w niedzielę 10 kwietnia 2016 r. od godz. 10.30

na ogrodzonym parkingu VIP na Stadionie „Arena Częstochowa” – wjazd od ul. Olsztyńskiej i ustawiamy się do parady,

ok godz. 11.15 z motocyklistami przywita się Prezydent Miasta Częstochowy

P. Krzysztof Matyjaszczyk wraz z przedstawicielami samorządu

oraz władze CKM „Włókniarz”,

Organizatorzy powiadomią o zasadach regulaminowych Zjazdu, przebiegu parady i innych ważnych szczegółach naszego motocyklowego spotkania w Częstochowie, po czym ok. 11.30 nastąpi wyjazd uformowanej grupy motocyklistów eskortowanych przez Policję ul. Żużlową w kierunku centrum miasta i uroczysty wjazd Al. Najświętszej Maryi Panny i Al. Henryka Sienkiewicza na Błonia Jasnogórskie.

Uwaga ! każdy motocyklista, który zakupi znaczek – blachę 2016, na jego podstawie będzie mógł wjechać tego dnia po Mszy Św., na stadion na mecz żużlowy (wjazd na parking od ul. Olsztyńskiej)

Zarząd Stowarzyszenia

 

Przypominamy o ogólnych zasadach postępowania podczas wypadku drogowego z udziałem motocyklisty:

  1. Zadzwoń po pomoc pod numer 999 ewentualnie pod 112 lub poproś kogoś, aby zadzwonił i upewnij się, że ambulans jest w drodze.
  2. Zabezpiecz miejsce zdarzenia. Jeśli jedziesz w grupie niech pozostali bikerzy staną po przeciwnych stronach i alarmują pozostałych uczestników ruchu o wypadku.
  3. Wyłącz silnik motocykla i sprawdź czy nie wyciekają z niego żadne płyny w kierunku poszkodowanego.
  4. Przenieś poszkodowanego tylko jeśli jest to konieczne, np. kiedy leży w rozlanym paliwie.
  5. Jeśli poszkodowany jest przytomny pozmawiaj z nim i uświadom go, co się wydarzyło. Spróbuj dowiedzieć się jakie obrażenia dolegają mu najbardziej.
  6. Dowiedz się czy jechał z nim pasażer. Jeśli nie jest w stanie Ci tego powiedzieć, rozejrzyj się, bo pasażer może gdzieś leżeć w niewidocznym miejscu.
  7. Wyjmij apteczkę ze swojego motocykla i załóż rękawiczki ochronne w celu uniknięcia infekcji. Pamiętaj, że Twoje bezpieczeństwo też jest ważne. Jeśli nie masz rękawiczek ochronnych możesz założyć swoje motocyklowe.
  8. Obejrzyj poszkodowanego i określ rany na jego ciele, tak abyś mógł zlokalizować te najpoważniejsze i najbardziej niebezpieczne.
  9. Dokładnie obejrzyj ubiór poszkodowanego w celu odnalezienia ukrytych ubytków krwi. Takie niewidoczne rany stanowią poważne zagrożenie życia.
  10. Nie ściągaj odzieży z poszkodowanego. Zajmij się najpoważniejszymi ranami.
  11. Zatamuj największy ubytek krwi uciskając ranę opatrunkiem i owiń ją bandażem. Jeśli to możliwe unieś krwawiącą część ciała na wysokość klatki piersiowej.
  12. Jeśli zauważysz złamania, zgromadź użyteczne przedmioty wokół kończyny, żeby ją usztywnić i zabezpieczyć przed poruszaniem.
  13. NIE ściągaj kasku jeśli poszkodowany jest przytomny. Kask należy ściągać wyłącznie w sytuacji kiedy poszkodowany ma problemy z oddychaniem.
  14. Jeśli to możliwe, poproś kogoś, aby usztywniał rękoma kark do czasu przyjazdu karetki.
 

PROJEKT 2016 kopiaautor – Artur Ciesielski

 

 

 Motocyklowego Zjazdu Gwiaździstego do Częstochowy

  1. regulamin zawiera zasady i warunki przejazdu uczestników Motocyklowego Zjazdu Gwiaździstego do Częstochowy;

  2. w Zjeździe biorą udział uczestnicy – motocykliści ;

  3. uczestnicy muszą posiadać sprawne pojazdy wyposażone zgodnie z przepisami Prawa o Ruchu Drogowym;

  4. organizator zapewnia obecność służby porządkowej i zabezpieczenia medycznego;

  5. osoby biorące udział w Zjeździe i przejeździe robią to na własną odpowiedzialność i zobowiązane są do zachowania się w sposób nie zagrażający innym uczestnikom przejazdu;

  6. uczestnikom Zjazdu zabrania się wnoszenia i posiadania broni lub innych niebiezpiecznych przedmiotów, materiałów wybuchowych, pirotechnicznych i tym podobnych;

  7. zabrania się udziału w Zjeździe i przejeździe osobom będącym pod wpływem alkoholu, środków odurzających lub psychotropowych;

  8. zabrania się posiadania, spożywania i sprzedaży napojów alkoholowych, środków odurzających lub psychotropowych podczas Zjazdu i przejazdu;

  9. zabrania się sprzedawania, reklamowania, akwizycji i przeprowadzania zbiórek pieniężnych bez zgody organizatora;

  10. uczestnicy Zjazdu i przejazdu zobowiązani są do przestrzegania przepisów ruchu drogowego i ścisłego wykonywania poleceń organizatora, Policji, służb porządkowych i ratowniczych;

  11. osoby stwarzające zagrożenie dla innych uczestników, nieprzestrzegające postanowień niniejszego regulaminu lub niestosujące się do poleceń podmiotów wymienionych w punkcie 10 mogą zostać usunięte ze Zjazdu i przejazdu lub przekazane Policji;

  12. organizator nie musi podawać przyczyny odmowy wstępu lub usunięcia ze Zjazdu danej osoby;

  13. w przypadku zaistnienia spraw spornych, nieuregulowanych nieniejszym regulaminem decyzję podejmuje przedstawiciel organizatora;

  14. osoby uczestniczące w Zjeździe i przejeździe zapoznane zostaną z regulaminem podczas otwarcia zgromadzenia publicznego oraz poprzez stronę internetową Zjazdu (www.motozjazd-czestochowa.pl)

  15. Motocyklowy Zjazd Gwiaździsty do Częstochowy odbywa się kazdego roku w drugi weekend kwietnia w godz. 11.00 do 13.00.

 

4 marca 2016 r. na uroczystej prezentacji drużyny częstochowskich żużlowców CKM „Włókniarz” w Hali Sportowej obok Stadionu Żużlowego „Arena Częstochowa”.

zaprezentowaliśmy nasz Zjazd i mówiliśmy o historii częstochowskiego żużla, wspólnie z zaproszonymi na uroczystość nestorami „czarnego” sportu, pamiętającymi początki wyścigów na motocyklach w Częstochowie, pierwsze sukcesy i smak porażek.

Wspomnieliśmy tych, których już z nami nie ma, lecz żyją w naszej pamięci !

Wspieramy wielkiego pasjonata – dokumentalistę częstochowskiego żużla Marka Soczyka, autora wydanej w 2009 r. nakładem Muzeum Częstochowskiego i Stowarzyszenia CKM „Włókniarz” książki  ”Sześćdziesiąt lat w lidze polskiej minęło”

Zarząd Stowarzyszenia

 

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /homepages/45/d340442430/htdocs/moto_zjazd/wp-content/themes/platformpro/header.php:14) in /homepages/45/d340442430/htdocs/moto_zjazd/wp-content/themes/platformpro/set.php on line 1